ČUMIL, UFO I RINGSTRAßE WE MGLE, czyli Bratysława i Wiedeń

Do Bratysławy wybraliśmy się za namową znajomych zauroczonych miastem i restauracją „UFO”. Z trzydniowego wyjazdu (piątek-niedziela) na stolicę Słowacji mieliśmy przeznaczone 2 dni, a na niedzielę zaplanowaliśmy szybkie zwiedzanie Wiednia – szkoda tam nie zaglądnąć będąc tak blisko.

Sama droga z Wrocławia do Bratysławy okazała się dłuższa niż przewidywaliśmy (częściowo ze względu na omijanie płatnych dróg na Słowacji) i na miejsce dotarliśmy dopiero koło godziny 16.00. Nie przeszkodziło nam to jednak w zobaczeniu wszystkich atrakcji z przewodnika, gdyż czas jaki założyliśmy na zwiedzanie miasta okazał się mocno przesadzony.

IMG_0938Po zakwaterowaniu w hotelu, wybraliśmy się do centrum na obiad (ceny trochę wyższe do tych na wrocławskim rynku) i chaotyczne zwiedzanie miasta. W planie mieliśmy wejście do zamku (Bratislavský hrad), jednak zjawiliśmy się tam po zamknięciu. Wybraliśmy się zatem na wzgórze Slavín, skąd podziwialiśmy nocną panoramę miasta. Na wzgórzu znajduje się pomnik upamiętniający radzieckich żołnierzy poległych w bitwie o Bratysławę w 1945r. Sam spacer na wzgórze okazał się bardzo ciekawy, gdyż przy stromych krętych uliczkach podziwiać można przedwojenne wille.

Na sobotę zaplanowaliśmy intensywne zwiedzanie miasta. Bardzo pomógł nam w tym przewodnik Pascala – świetnie opisano w nim trasę jaką należy przejść, aby zobaczyć wszystkie atrakcje. Zaczęliśmy od zamku (4€), z którego roztacza się piękny widok na Bratysławę. Z dziedzińca i z wierzy widokowej można podziwiać Novy Most z restauracją „UFO” na szczycie pylonu (jak dla mnie kiczowaty) i miasto.

IMG_0999Po zwiedzaniu bogatych odrestaurowanych wnętrz zamku, wybraliśmy się na Novy Most, aby w restauracji „UFO”, której atrakcjami są PODOBNO piękne widoki i szklana podłoga, napić się kawy. Niestety bez słowa wyjaśnienia zostaliśmy w bardzo nieuprzejmy sposób spławieni – nie udało nam się nawet wjechać na górę. Wróciliśmy się zatem do centrum.

Przejście pozostałych atrakcji wskazanych w przewodniku zajęło nam ok. 3,5 godziny (bez pośpiechu, z wieloma postojami na zdjęcia i analizowanie mapy). O 14.30 okazało się, że Bratysława nie ma nam już nic do zaoferowania.

MapaMan_at_Work,_BratislaviaaIMG_1013a IMG_1039aPojechaliśmy zatem do oddalonego o 10 km zamku Devín (a właściwie jego ruin). Pod zamkiem można skosztować i kupić wina z lokalnej winiarni, przespacerować się nad rzeką i podziwiać wysokie skały. Do zamku idzie się natomiast przez ciekawy ogród. Przy twierdzy udało nam się po raz pierwszy w czasie wyjazdu znaleźć kogoś, kto umiał nam zrobić zdjęcie. Zauważyłam bowiem, że jeśli o zdjęcie poprosi się kogoś, kto chodzi z ogromnym, profesjonalnym aparatem, zazwyczaj kończy się uciętymi stopami i kilometrem nieba lub uciętą wierzą fotografowanego budynku i hektarem chodnika.    IMG_1057aPo zwiedzaniu ruin, kierując się z powrotem w stronę Bratysławy, w jednej z bocznych uliczek w pobliskiej miejscowości znaleźliśmy gospodę z pysznym tradycyjnym jedzonkiem i przystępnymi cenami.

Mgła, która pojawiła się w niedzielę, nie powstrzymała nas przed wyjazdem do Wiednia. Tu ponownie przejazd niepłatnymi drogami zajął nam więcej niż zakładaliśmy. Wjeżdżając do Wiednia co kilkaset metrów widzieliśmy znaki na „Park&Ride”, czyli miejsca, gdzie można bezpłatnie zostawić samochód i dalej pojechać komunikacją miejska. Postanowiliśmy jednak zaryzykować i poszukać parkingu bliżej centrum – szczęśliwie udało nam się znaleźć bezpłatne miejsce.

IMG_1130a

Ze względu na długą drogę, jaką musieliśmy przebyć do domu, na zwiedzanie Wiednia nie mieliśmy wiele czasu. Postanowiliśmy zatem zobaczyć najważniejsze zabytki znajdujące się przy Ringstraße w centrum miasta: Ratusz, Parlament, Wiedeńska Opera Państwowa, Muzeum Historii Sztuki i Muzeum Historii Naturalnej, Kolumna Morowa, no i oczywiście znajdujący się w samym środku kręgu – Hofburg. Niestety w czasie naszego pobytu wiele budynków było remontowanych, podziwianiu architektury nie sprzyjała również mgła. To i fakt, że zobaczyliśmy jedynie niewielki fragment tej okazałej stolicy, zachęciło nas do ponownych odwiedzin – na dłużej niż kilka godzin.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s