CUDZE CHWALICIE – SWEGO NIE ZNACIE, czyli Kolorowe Jeziorka

Nie mając szczególnych planów na weekend, na który zapowiadano piękną pogodę, zaczęłam poszukiwać (jak zwykle w Internecie) potencjalnego miejsca na jednodniowy wypad. Warunek był jeden –możliwość dojazdu do miejsca w ciągu maksymalnie półtorej-dwóch godzin. I tak właśnie natrafiłam na informacje o Kolorowych Jeziorkach, położonych w pobliżu Kamiennej Góry.

Na dzień wyjazdu wybraliśmy sobotę w godzinach przed południowych (byliśmy na miejscu przed 11.30). Okazało się to dobrym posunięciem, gdyż gdy wychodziliśmy z rezerwatu około 14.00 na dole było już znacznie więcej osób. Znajomi, zachęceni naszymi pozytywnymi wrażeniami, wybrali się tam kolejnego dnia w niedzielę i podobno było tam dosyć tłoczno. Ale zacznijmy od początku.

Aby dojechać do rezerwatu najlepiej ustawić nawigację na miejscowość Wieściszowice. Zaraz przy wejściu na jego teren znajduje się płatny parking (opłata niezależna od czasu postoju – 10 zł). Ponieważ na miejscu nie było jeszcze zbyt wielu turystów, miejsce parkingowe znaleźliśmy bez problemu. Na oficjalnej stronie Kolorowych Jeziorek widnieje informacja o 3 parkingach – może gdzieś tam są. Na parkingu otrzymaliśmy niewielką ulotkę z krótka genezą każdego z jeziorek. Osoby bardziej zainteresowane tematem zachęcam do dokładniejszego zagłębienia się w ich historię, gdyż jest ona dosyć ciekawa (np. http://www.national-geographic.pl/artykuly/pokaz/kolorowe-jeziorka/).

Już po 5 minutach od wejścia na teren rezerwatu, ze skarpy zobaczyliśmy Żółty Staw. Jego nazwa jest dosyć myląca, gdyż jest on w rzeczywistości zielony, ale na pewno jest na to jakieś wytłumaczenie, którego nie udało mi się zgłębić. Nie ma potrzeby schodzić do pierwszego jeziorka stromym zboczem, gdyż kawałek dalej jest to dużo łatwiejsze.

Kolorowe JeziorkaPo kolejnych kilku minutach doszliśmy do Purpurowego Jeziorka, które jest już sporo większe i… brunatne. Podobno wpływ na to miała powódź z 1997 roku, kiedy to z jeziorka spłynęła cała woda, a po powrocie nie zawiera już tyle związków żelaza co kiedyś. Chociaż miejscami faktycznie przybiera purpurowy kolor.

Kolorowe JeziorkaMiędzy Purpurowym Jeziorkiem i Żółtym Stawem znajduje się bardzo ciekawa forma skalna (niestety nie byliśmy w stanie dojść, z czego jest zbudowana). Znajduje się w niej tunel, którym można dotrzeć do Żółtego Stawu. Po dokładnym zapoznaniu się z przyrodą otaczającą oba jeziorka, ruszyliśmy w dalszą drogę.

Kolorowe JeziorkaPo około 15 minutach dotarliśmy do największej atrakcji rezerwatu – Błękitnego Jeziorka. Zaskakujący kolor pokusił nas o 15-sto minutowy przystanek, aby napatrzeć się na jego cudowna barwę. Nie da się ukryć, że mieliśmy trochę szczęścia, bo kolor jeziorka nie zawsze jest tak wyrazisty.

Kolorowe JeziorkaPo setkach słów zachwytu i milionie zdjęć ruszyliśmy na podbój Wielkiej Kopy. Szczęśliwie wydrukowałam wcześniej mapkę ze szlakami górskimi w tamtym rejonie, gdyż droga na Wielką Kopę nie była zbyt dobrze oznakowana. Na szczyt idzie się trochę w pełnym słońcu, trochę w cieniu drzew, przez około 30-40 minut. Po drodze mija się kolejne jeziorko – Zielony Staw. Jakby na złość, jeziorko najwyraźniej doszło do wniosku, że mu za ciepło i postanowiło wziąć wolne (staw niestety okresowo wysycha).kolorowe_jeziorka_szlakW pewnym momencie nie mogliśmy z mapki wywnioskować, którędy iść dalej na Wielka Kopę i wtedy zdaliśmy sobie sprawę, że już jesteśmy na szczycie! Normalnie na wysokości 871 metrów można by się spodziewać wspaniałych widoków na całą okolicę, na góry i zabudowania. W tym przypadku wszystko zasłonił… las.

W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się jeszcze na chwilkę nad Błękitnym Jeziorkiem, później przy Purpurowym Jeziorku zakupiliśmy napoje (można tam kupić również piwo i kiełbaskę z grilla) i na tym zakończyliśmy naszą wycieczkę.

2 uwagi do wpisu “CUDZE CHWALICIE – SWEGO NIE ZNACIE, czyli Kolorowe Jeziorka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s