W CZASIE DESZCZU DZIECI SIĘ NUDZĄ…, czyli Podkarpacie w niepogodę

Z okazji pierwszych urodzin mojej bratanicy oraz długiego sierpniowego weekendu postanowiliśmy zaszaleć i zaplanowaliśmy tygodniowy urlop w okolicy Krosna. A że odpoczynek w formie nic-nie-robienia nie jest w naszym stylu, w planie mieliśmy wycieczki rowerowe, wspinaczki górskie, a nawet plażowanie w Polańczyku. Wszakże byliśmy (prawie) w Bieszczadach!

Niestety, cały tydzień padał deszcz…

Okoliczne atrakcje wyczerpaliśmy w czasie wcześniejszych pobytów w Krośnie: Prządki i punkt widokowy w Czarnorzekach, zamek Kamieniec w Odrzykoniu, Muzeum Przemysłu Naftowego w Bóbrce, zapora w Solinie, a nawet farma wiatrowa w Równem. Skansen w Sanoku, Karpacka Troja koło Jasła oraz dworek Marii Konopnickiej w Żarnowcu nie spotkały się natomiast z naszym zainteresowaniem. Pojechaliśmy zatem do Łańcuta, gdzie mieści się rezydencja Potockich.IMG_0577W pobliżu zamku znajduje się wiele darmowych miejsc parkingowych, np. na Placu Jana III Sobieskiego. Kasy biletowe znajdują się przy ulicy 3 Maja w budynku dawnego maneżu. Większość zwiedzających, my także, wybiera karnety umożliwiające wejście do Zamku, Stajni i Wozowni (28 zł). Ze względu na trwające w czasie naszej wizyty prace budowlane, związane z remontem dachu, niedostępne były dla zwiedzających niektóre pomieszczenia. Z tego względu mogliśmy bezpłatnie zobaczyć Oranżerię (Ogród Zimowy) oraz wybrać bezpłatne wejście do jednej z 3 pozostałych ekspozycji: Sztuki Cerkiewnej, Historii Miasta i Regionu, lub do Storczykarni.

IMG_0586Zamek, Stajnię i Wozownię zwiedzać można jedynie z przewodnikiem lub z audioprzewodnikiem (druga opcja kosztuje dodatkowo 6 zł). Audioprzewodnik ma swoje wady i zalety. Zalety są takie, że nie trzeba czekać – tak jak na przykład my, około 20-25 minut na przewodnika (grupy z przewodnikami ruszają co ok. 10 minut, jednak ze względu na dużą liczbę turystów trudno załapać się na „najbliższy termin”) oraz że w salach znajdują się odpowiednie czujniki i przewodnik uruchamia się sam podczas wchodzenia do danej ekspozycji. Wadą jest natomiast fakt, że po zamku spaceruje jednocześnie kilka grup (każda liczy 15-20 osób) i gdy się na jakąś trafi, „żywy” przewodnik zagłuszy informacje podawane w słuchawkach – grupa osób z urządzeniami musiała poczekać, aż nasza grupa pójdzie dalej, aby w spokoju wysłuchać wgranych historii. No i oczywiście audioprzewodnik nie odpowie na pytania ciekawskich, prawdopodobnie nie opowie również kompromitujących historyjek z życia członków rodu Potockich. Wybór przewodnika z krwi i kości okazał się w naszym przypadku słuszny.

Po wejściu do pałacu (zwanego zamkiem, bo ma fosę – suchą bo suchą, ale ma) wiele osób dziwi obowiązek założenia kapci – te same kapcie zakładałam około 15 lat wcześniej w czasie jednej ze szkolnych wycieczek. Mają one chronić oryginalne intarsjowane podłogi przed zniszczeniem.

IMG_0592aZwiedzanie zamku okazało się bardzo ciekawe, ale i bardzo długie. Trasa Zamek-Oranżeria-Stajnie-Wozownia zajęła nam około 2 godzin. Niestety pogoda nie sprzyjała spacerom po rozległym parku zamkowym, z Wozowni udaliśmy się zatem prosto do Storczykarni – już bez przewodnika.

IMG_0652aPo zwiedzaniu zamku pojechaliśmy do Rzeszowa, gdzie w planie mieliśmy spacer po rynku oraz zwiedzanie Podziemnej Trasy Turystycznej. Niestety na miejsce dojechaliśmy za późno, gdyż ostatnie wejście ma miejsce o godzinie 18.00.

Na kolejny dzień zaplanowaliśmy zwiedzanie Centrum Dziedzictwa Szkła w Krośnie. Obiekt otwarto początkiem 2012 roku i od tamtego czasu odwiedziło go (wg przewodnika) 75 tys. osób z całego świata. Największą popularnością CDS cieszy się wśród szkół, gdyż dzieciaki (i nie tylko) mogą wziąć udział w warsztatach, w czasie których poznają sztukę dekorowania szkła. Dostać się tam nie jest łatwo – my np. musieliśmy zarezerwować sobie miejsca z jednodniowym wyprzedzeniem.

Zwiedzanie (cena biletu 18 zł) trwa około 2 godzin (nam łącznie z wizytą w sklepie firmowym zajęło ono 2,5 godziny) i zaczyna się od najniższego z 4 poziomów – prezentacji produkcji szkła.Tam przewodnik przedstawia podstawowe informacje na temat hutnictwa oraz jego historii na świecie i w Krośnie. Hutnicy natomiast zaprezentowali nam wykonanie szklanej róży. Zainteresowani mogli sami spróbować dmuchania szkła. Znalazła się również atrakcja dla najmłodszych, którzy mogli samodzielnie wybić szklaną odznakę.

zdjęcie 12Również na najniższym poziomie znajduje się trójwymiarowe malowidło Ryszarda Paprockiego. Dostępne jest ono nie tylko dla zwiedzających – obejrzeć je można wchodząc do CDS od ulicy Legionów. Najlepszy widok na malowidło zapewni ustawienie się w prawym rogu sali – miejsce oznaczono namalowanymi stopami.

 zdjęcie 13

Na kolejnym poziomie poznaje się sztukę zdobienia szkła. Artyści opowiadają tam o metodach grawerowania i malowania szkła oraz wykonywania witraży. Na poziomie trzecim pokazywany jest natomiast film dokumentalny o historii hutnictwa w Krośnie. Na koniec przewodnik zabrał nas na drugą stronę krośnieńskiego rynku, gdzie w podziemiach obejrzeć można dzieła znanych w świecie szkła artystów oraz wyświetlany na parze wodnej film, na którym Kseniya Simonova (zwyciężczyni pierwszej edycji ukraińskiego „Mam Talent”) rysuje piaskiem historię hutnictwa w Krośnie.

Bez tytułuW czasie zwiedzania przewodnik przypomniał mi o ogromnej kolekcji lamp naftowych w Muzeum Podkarpackim, którą warto obejrzeć ze względu na historię regionu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s