JAK MAMUT PRZESZEDŁ PRZEZ PRZEZ UCHO IGIELNE, czyli Sandomierz w godzinę

W ramach poświątecznego rozruchu wybraliśmy się do Sandomierza. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od ulicy Zamkowej, gdzie udało nam się zająć ostatnie wolne miejsce parkingowe – samochód można również pozostawić na przeciwko skrzyżowania Zamkowej z Krakowską, gdzie znajduje się większy parking.

Pierwszym punktem w programie był Zamek, w którym obecnie mieści się muzeum (bilet to koszt 10 zł). Jego ekspozycje skupiają się głównie na ukazaniu burzliwej historii miasta – jak powstawał gród, jak był on rozbudowywany za panowania kolejnych monarchów oraz jak był niszczony w czasie następujących po sobie wojen. Oglądać tu również można ekspozycje prehistoryczne, między innymi pozostałości odkrytego w okolicach Sandomierza mamuta.

Z Zamku udaliśmy się do położonej nieopodal Katedry. W środku podziwiać można XVII-wieczne organy oraz obrazy o nieco specyficznej tematyce, jak na wystrój kościoła.

W Katedrze znajduje się między innymi kontrowersyjny obraz przedstawiający Żydów dokonujących rytualnego mordu dzieci, znany z filmu „Ziarno prawdy”.
Kierując się z Katedry na północ, mijając Dom Długosza i Collegium Gostomianum, zajmowane obecnie przez liceum, dotarliśmy na starówkę, pośrodku której w XIV wieku wzniesiono budynek ratusza.

Udaliśmy się dalej na północ, aby ze szczytu Bramy Opatowskiej podziwiać panoramę Sandomierza (przyjemność ta kosztuje 4 zł).

Za Bramą znajduje się kościół św. Michała. Niestety nie udało nam się dostać do środka, Podwalem Górnym udaliśmy się zatem w kierunku kościoła św. Jakuba, mijając po drodze Ucho Igielne oraz Dworek Ojca Mateusza.

Mijając kościół św. Jakuba dojść można do Wąwozu Królowej Jadwigi. Wąwozem dojść można do ulicy Krakowskiej, jednak ze względu na miekkość podłoża nie zdecydowaliśmy na taki spacer.

Jedną z największych atrakcji Sandomierza jest podziemna trasa turystyczna. Kilka lat wcześniej miałam okazję ją odwiedzić, jednak nie pamiętam, aby wywarła na mnie aż takie wrażenie, żeby warto było udać się tam ponownie.

Po powrocie do samochodu rozważyliśmy dalsze opcje wycieczki. Niestety na zwiedzanie ruin zamku Krzyżtopór (www.krzyztopor.org.pl), położonego około 40 km od Sandomierza, nie mieliśmy wystarczająco dużo czasu, dlatego zdecydowaliśmy się na wizytę w XIV-wiecznym odrestaurowanym pałacu w Baranowie Sandomierskim. Wejście na teren parku pałacowego kosztuje 2 zł. Zwiedzanie pałacu płatne jest osobno i odbywa się wyłącznie  z przewodnikiem – początek zwiedzania o pełnej godzinie (w zimie ostatnie wejście odbywa się o godzinie 15:00), trwa ok. 45 minut – podobno, gdyż z tej przyjemności nie dane nam było skorzystać.

img_2891

 

 

Bez tytułu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s